piątek, 20 lipca 2012

Czasami próbuję znaleźć wytłumaczenie, dlaczego zachorowałam, co mnie podkusiło do tak drastycznego sposobu na odchudzanie. Na pewno pragnienie bycia szczupłym, chudym.
Teraz gdy zagłębiam się w to co to jest DDA, to odnajduję tam wiele moich cech, tak mam ojca alkoholika.
'Dzieci alkoholików nie realizują wielu swoich pomysłów, planów i zamierzeń. Niekiedy ciężko im w ogóle zabrać się do czegokolwiek. Obawiają się przy tym, że nie potrafią zrobić niczego tak dobrze, jakby tego chcieli.{...} Oczekiwanie od siebie doskonałości blokuje często ich wysiłki. Nie rozpoczynają lub nie kończą swojej pracy, aby uniknąć krytyki ze strony innych osób lub własnego niezadowolenia. '
Od małego uwielbiałam być we wszystkim najlepsza, czułam wtedy, że jestem dobra, a chwalenie się przed rodzicami sprawiało mi ogromną radość, wtedy skupiali się na mnie. Tak jest cały czas, tyle tylko, że teraz tracę dużo szybciej zapał. Idąc na studia, cieszyłam się, że będę pierwsza w naszej rodzinie po studiach, a poszłam na dzienne ponieważ moi rodzice tego oczekiwali, nie chciałam ich rozczarować, dlatego jak też zaprzestałam chodzić na uczelnie, ukrywałam to przez długi czas, wychodziłam z domu, włóczyłam się po mieście, byleby tylko nie przyznać się do porażki. Zawsze próbuje dążyć do perfekcji, być lepsza od kogoś.
'Dzieci z rodziny alkoholowej nauczyły się, że kłamstwo jest rzeczą naturalną. Niekiedy pozwalało przetrwać trudne chwile, uniknąć kary lub uzyskać jakąś korzyść. Bycie szczerym, otwartym i mówienie prawdy było niewłaściwe i nie na miejscu. W rodzinie alkoholowej rzadko omawia się bolesne i trudne sprawy. Powodują one bowiem silne emocje, których lepiej i bezpieczniej jest nie wyzwalać. Lepiej przemilczeć pewne rzeczy niż wywołać awanturę i narazić się na atak kogoś z rodziny'
Do teraz, po tym jak wszyscy musimy oglądać pijanego ojca, na drugi dzień rano, jest zawsze awantura, a raczej monolog mamy do taty. Wygląda to raczej tak, że obiecywał, że nie będzie już pić. On wtedy się tłumaczy jak to przypadkiem się stało, że się napił. Czyli stek kłamstw wymyślonych na poczekaniu.
Ja potem nie potrafię spojrzeć mu w oczy, unikam rozmowy z nim, jestem rozczarowana, że znowu skłamał, że znowu obiecał, że nie będzie, a było i na pewno będzie.
'Dzieci alkoholików postrzegają siebie w złym świetle, potrafią podtrzymywać negatywny obraz własnej osoby, nawet kiedy fakty dowodzą czegoś przeciwnego. Obwiniają się, surowo osądzają siebie i czują się odpowiedzialne za wszelkie niepowodzenia.'
Negatywne postrzeganie siebie.. ja nienawidzę siebie i wszystkiego co robię. Coraz częściej zastanawiam się czy bulimia nie wynika z tego, że chciałam kontrolować chociaż jedną rzecz w swoim życiu,  być chudym, podziwianym. Gdy schudłam normalnie pierwszy raz, mama mi ciągle powtarzała jaka jestem chudziutka, jaka laska ze mnie. Potem słyszałam tylko oglądając zdjęcia z wakacji 'oj ale byłaś chuda', nie raz w jakimś kontekście słyszałam od mamy 'no chudzina to z ciebie nie jest'. Ja wiem , że to prawda, ale ja odczytuje takie słowa jako 'jesteś gruba'. - ' Niekiedy uzależniają się emocjonalnie od sądów i opinii osób, które są im bliskie. Jeśli ktoś je pochwali, to czują się wspaniale, lecz jeśli zgani lub skrytykuje, czują się beznadziejnie. Pozwalają w ten sposób innym decydować o ich samopoczuciu.'
Jak najbardziej prawda, chociaż czasem próbuję udawać, że wszystko gra to w samotności przeżywam to co ktoś mi powiedział, dla niego to pewnie nic nie znaczące rzucone słowo, dla mnie bardzo raniące.

Jest tych przykładów wiele, wszystko tak bardzo pasuje do mnie, ale chyba nigdy nie przyznam się rodzicom, że moja bulimia mogła się narodzić z powodu alkoholizmu ojca. Chyba nie chcę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz